Pierwszy raz dostałem zlecenie aby sfotografować dwa auta. Muszę się przyznać, że troszkę dałem ciała. Zarówno miejscówki jak i światło nie były za bardzo przemyślane. Całe szczęście, że pod sam koniec udało się złapać ciekawe dla oka niebo. Aczkolwiek będzie krótka powtórka tych dwóch modeli. Oby było lepiej :)










Kurczę, ja nie do końca ogarniam takie sesje, ale brzmi to jak sporo biegania za dobrym miejscem i światłem. Natknąłem się przy tym na https://pomocdrogowagdynia.pl/ i zastanawiam się, czy przy autach też wszystko tak łatwo idzie, bo tu jednak chyba dużo może pójść nie po myśli. Ten motyw z autem, które nie chciało odpalić, to już w ogóle mnie zaskoczył.
OdpowiedzUsuń